Złota Piłka też jest okrągła!

Kategorie: 

Źródło:

Wyniki przeprowadzonego przez "France Football" plebiscytu na najlepszego piłkarza wzbudziły wiele zamieszania w piłkarskim półświatku.

Wygrał Ronaldo, drugi był Messi i tutaj niby wszystko jasne. Wielkie zdziwienie polskich mediów wywołała 16. pozycja Roberta Lewandowskiego, który również pozwolił sobie na żartobliwy komentarz umieszczony na Twitterze.

Robert Lewandowski, przez samego siebie uznawany za wielkiego piłkarza, nie rozumie jednak jednej rzeczy: aby wygrywać takie marketingowo - medialne, czasami faktycznie kuriozalne, poustawiane z góry plebiscyty, trzeba grać w... poważnej lidze. A dla Francuzów poważne granie to trzy ligi: francuska, potem dłuuugo nic, a wreszcie piłka hiszpańska i angielska. Bo grają tam Francuzi.

Nie ma we Francji czegoś takiego jak Liga Niemiecka. Zresztą, na świecie w mediach sportowych też nie bardzo. Nie bez powodu La Liga, Premiership, Ligue1 transmitowane są przez największe koncerny medialne świata za wielkie pieniądze, a Liga Niemiecka - przez Eurosport. Ligę niemiecką oglądają tylko Niemcy i trochę Polaków, trudno nawet wymówić większość nazw zespołów tam grających. To się nie sprzedaje, nie ma światowego parcia na trasmisje tych meczów i dlatego nawet największe gwiazdy z Niemiec, nie mają takiego przebicia jak choćby Griezmann, który zajął trzecie miejsce, Suarez, Bale.

Nie ma w świadomości powszechnej takiego zjawiska sportowego jak Lewandowski. Jest zjawisko Ronaldo, zjawisko Messi, zjawisko Neymar, wykreowane medialnie przez wielkie fundusze, wielkich sponsorów, wielkie dochody.

I dlatego wyniki tego plebiscytu nie powinny dziwić bywałego w świecie gwiazdora drugorzędnej ligi piłkarskiej. Powinny mu natomiast głęboko powiewać.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Skomentuj