To już nie bigos, tylko skiszona Kapustka...

Kategorie: 

Źródło: kadr YouTube

Jakiś czas temu pisaliśmy na naszych stronach (http://tosport.pl/wiadomosc/kapustka-i-bigos) o potencjalnych kłopotach młodego polskiego piłkarza, Bartosza Kapustki.

Zbyt szybki transfer do Premiership i to do drużyny, której przyszłość jest mocno niejasna, wpłynął, jak się okazuje, bardzo negatywnie na młodego człowieka. Portal Onet.pl przywołuje dyskusję z analitykami i praktykami futbolu, którzy potwierdzają analizy Tosport.pl.

Dziewiętnastolatek jak do tej pory nie przekonał do siebie trenera Leicester, nie gra w pierwszym składzie, nie pojawia się też na ławkach rezerwowych podczas ligowych spotkań. Aktualny Mistrz Anglii na dodatek nie radzi sobie w tym sezonie i znajduje się daleko poza czołówką stawki Premer Ligue.

Kapustka zebrał trochę pochwał, usłyszał kilka ciepłych słów skierowanych w swoją stronę, jednak przyszła zima i sytuacja... skisła. Niektórzy eksperci piłkarscy upatrują w tej sytuacji winy managerów Kapustki, którzy zrobili świetny interes na sprzedaży młodego piłkarza, czyniąc mu w ten sposób krzywdę. W ich opinii, Kapustka nie powinien był trafić na tym etapie swojej kariery do ligi angielskiej, która jest za mocna, za szybka, zbyt siłowa na możliwości tak młodego człowieka.

Kapustka jak na razie może zostać zesłany do reprezentacji młodzieżowej, co zapewne nie przyczynii się do podniesienia jego morale i spowoduje, że trudniej mu będzie odnaleźć się w tak skrojonej przez decydentów rzeczywistości.

Cóż, piłkarz to utalentowany i na pewno ma swój potencjał, na razie jeszcze głęboko ukryty przed światem. Niektórzy doradzają, aby trzymał się ligi angielskiej, zagryzł zęby i przetrwał zawieruchę, a na pewno kiedyś przyjdzie jego czas.

Fajnie będzie na to popatrzeć.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Skomentuj