Czy czysty sport to już tylko mit?

Kategorie: 

Źródło: kadr YouTube

Norweska gwiazda, biegaczka narciarska, Therese Johaug, została przyłapana na dopingu.

Substancja, którą zażywała, aby podnieść swoją wydolność, był clostebol - steryd anaboliczny, zakazany w sporcie w każdej postaci i dawce. Dla rzeszy uczciwych sportowców zresztą, branie sterydów to największa hańba i największe przestępstwo, jakiego może się dopuścić.

Nad Norweską kadrą narciarską od jakiegoś już czasu zbierały się czarne chmury - nagminne stosowanie salbutamolu, leku na astmę, który zwiększa wydolność tlenową, zarzucano wielu sławnym osobom. Sportowcy astmatycy są plagą współczesnych zawodów i - nie oszukujmy się - nie dotyczy to tylko zawodowców z Norwegii, bo na wielu imprezach amatorskich lub półamatorskich, takich jak duże zawody biegowe, na wieść o kontroli antydopingowej potrafią nagle znikać całe zespoły zza wschodniej granicy.

Johaug to gwiazda norweskiego sportu, nie tylko gwiazda sportowa, ale też celebrytka i beneficjentka wielu kontraktów reklamowych, wielokrotna złota medalistka różnej maści mistrzostw. To oszustwo na pewno będzie ją drogo kosztować, nawet jeśli po początkowej burzy sprawa zostanie rozmyta i zamieciona pod medialne dywany. W tej chwili, za branie sterydów, grozi jej nawet czteroletnia dyskwalifikacja. Ale pewnie wina zrzucona zostanie na pobliskiego Doktora Zło, który przepisał jej trujący krem. Czy tam trujące jabłko, bo mi sie już bajki mieszają.

Jak by tego nie widzieć: dla sportowca taka sytuacja to raczej zawodowy zgon.

I wiecie co? I dobrze jej tak! Jakoś brak współczucia.

I wiecie jeszcze co? Przynajmniej zdrowsza będzie i jej serce nie siądzie w wieku 40 lat.

 

AKTUALIZACJA Z 19.10.2016: Johaug została właśnie zawieszona przez macierzystą federację narciarską na dwa miesiące. Sledztwo nadal trwa.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Skomentuj