Borussia - Legia: bo boisko było za małe?

Kategorie: 

Źródło: kadr YouTube

Prawdę mówiąc, to bardzo ciężko odnieść się do tego, co wydarzyło się wczoraj na boisku w Dortmundzie.

Z jednej strony, Legia pokazała niezły pazur i wbiła cztery bramki jednej z najlepszych drużyn Europy. Z drugiej – strata ośmiu goli to cios porażający dla każdej piłkarskiej drużyny. Takie wyniki widujemy raczej na boiskach lig juniorskich, gdzie na murawie gania się bez ładu garstka dziesięciolatków.

Mecz przypominał raczej zmagania hokeistów albo dzieciaków w Lidze Orlikowej. Bramki padały tak często i gęsto, że wydawało się, że piłkarze grają na za małym boisku albo sami są zbyt duzi, jakby coś się skurczyło. Chyba sami piłkarze i trenerzy nie wierzyli własnym oczom, bo przebitki ich twarzy wyrażały emocje przedziwne – mieszaninę zdumienia, niedowierzania i zmieszania.

Jak ocenić taki mecz? Był wstyd czy nie było? Chyba nigdy w Lidze Mistrzów nie padło tyle bramek podczas jednego spotkania, z pewnością to rekord. Gdy drużyna traci 8 goli – to jest pogrom i tak to trzeba nazwać.

Z drugiej strony – Legia grała naprawdę świetnie w kilku fazach tego meczu, miała doskonałe akcje, rewelacyjne kontry, agresję, czasami nawet taktykę i pomysł na fajne rozegranie piłki. Strzelili 4 gole, w tym pierwszą bramkę tego spotkania. Oddawali praktycznie cios za cios. Po takim meczu, w którym tak naprawdę jest cała sól piłkarskiej zabawy, można powiedzieć jedno – ogromna jest przepaść pomiędzy ligami zachodnimi a ligą polską. Nawet strzelenie 4 goli świetnemu rywalowi nie gwarantuje zwycięstwa, bo rywal strzela dwa razy więcej.

Daleko nam do poziomu Europy i z tym faktem się trzeba na obecnym etapie rozwoju polskiej piłki pogodzić. I tyle.

Legia wywalczyła tylko jeden punkt w pięciu dotychczasowych meczach fazy grupowej. Jednak wciąż ma realną szansę, aby zająć miejsce premiowane grą w 1/16 Finału Ligi Europy, musi tylko wygrać ze Sportingiem 7 grudnia w Warszawie.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Skomentuj