Biegowy skandal w Poznaniu!

Kategorie: 

Źródło:

Portal Gazeta.pl donosi dziś o straszliwym skandalu, jaki wydarzył się podczas Poznańskiego Biegu Niepodległości.

Otóż okazuje się, że dla zawodników, którzy ukończyli bieg zabrakło medali. Ale to mało. By dopełnić czary goryczy, organizatorzy nie zadbali również o dostateczną ilość... rogali świętomarcińskich, które były symbolicznym podarunkiem dla uczestników imprezy.

Jak powszechnie wiadomo, biegacze to grupa osobnicza niewyobrażalnie łasa na wszelkiej maści darmowe gadżety. Najlepiej błyszczące i świecące. Albo odblaskowe i obcisłe, żeby było wszystko widać. I na medale mają parcie okrutne - jak przedszkolu. Przyszedł na bieg, doturlał się do mety, medal na szyję. Bez żelastwa nie biegam. Bez telefonu też się nie da. Niektórzy umieją podobno biegać bez Fejsa, ale szczerze wątpię w ich istnienie.

A jak taki biegacz nie dostanie gadżetu, to wpada w szał, taki święty gniew biegowy, sportową złość pierwotną. A jeszcze jak zabraknie batonika na mecie, ciastka, napoju, to już wogóle traci zmysły i szaleje po internetach głosząc wszem i wobec swą krzywdę społeczną.

Tak też stało się i w tym przypadku. Założono społeczność, opublikowano gdzie trzeba, podzielono się ze światem traumą i cierpieniem.

Na szczęście ilość uśmiechów w reakcjach na post pokazuje, że dystans zachowano i w sumie zabawa przednia. Mam nadzieję, że wspólne jedzenie rogala przyczyni się do popularyzacji sportowego trybu życia.

Do sytuacji odniósł się też organizator, który zamieścił Stanowisko Oficjalne, obiecał poprawę i że te medale wyśle pocztą. Wyniki śledztwa wskazują, że rogale nielegalnie zeżarto.

Wszystkim serdecznie gratulujemy ukończenia biegu i poczucia humoru.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Skomentuj