Dali radę! Polska - Dania 3:2

Kategorie: 

Źródło: kadr YouTube

Pewnie wszyscy fani piłki nożnej oglądali wczorajszy mecz i przeczytali juz wszlkie możliwe analizy pomeczowe, ale warto powiedzieć to jeszcze raz:

Polska - Dania 3:2!

Mecz był naprawdę świetnym widowiskiem, pełnym emocji i (czasem niepotrzebnych) nerwów. Hat trick Lewandowskiego to potwierdzenie, że jest on jednym z najlepszych napastników świata, a przede wszystkim - najlepszym zawodnikiem Reprezentacji Polski. Był dominującym graczem, cofał sie często do drugiej linii, brał na siebie sporą część ciężaru całej rozgrywki. To był jego mecz.

Oczywiście gromy od komentatorów spadły na Kamila Glika, który w obronie był bezbarwny i po prostu słaby, to nie był jego mecz, nie był to jego dzień. Jakby na potwierdzenie tych słów, wydarzyła mu się koszmarna dla piłkarza wpadka - w tak ważnym meczu zdobył gola samobójczego i podniósł zdecydowanie temperaturę gry.

Było wiele wątpliwości co do Thiago Cionka, który zastępował kontuzjowanego Pazdana - jednak okazało się, że młody zawodnik wypadł świetnie, był mocnym punktem obrony i dawał się zauważyć jako piłkarz bardzo waleczny i zdecydowanie lepiej dysponowany, niż grający obok niego Kamil Glik. To oczywiste.

Po raz kolejny cichym (niestety) bohaterem meczu okazał się Arkadiusz Milik. Wywalczył wprawdzie karnego (wykorzystanego chwilę potem przez Lewandowskiego), ale doznał poważnej kontuzji. Ostatnie doniesienia medialne mówią o zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego w kolanie, a to oznacza operację i zapewnie co najmniej pół roku przerwy w grze, a może nawet dłużej.

Szkoda tego piłkarza, bo pomimo dość kontrowersyjnie ustawionych przyrządów celowniczych, ma jednak ogromny potencjał i wielokrotnie pokazywał, że potrafi wywalczyć ciekawe dla drużyny sytuacje. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia.

Zostaje jednak pewien mały niedosyt, bo, jak zauważył jeden z dziennikarzy Sport.pl, Dariusz Wołowski, nawet prowadzenie 3:0 nie jest dla naszej drużyny prowadzeniem bezpiecznym - a to juz element treningu bardziej z zakresu zarządzania emocjami, niż tylko i wyłącznie gra w piłkę na wysokim poziomie.

Cieszymy się ze zwycięstwa, póki co - w grupie jesteśmy w tej chwili na 3 miejscu, wyprzedzają nas Rumunia i Czarnogóra. Chciałoby się wierzyć, że drużyny do pokonania, ale po doświadczeniach z Kazachstanem, nic nie jest pewne.

Obgryzamy paznokcie przed kolejną kolejką!

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Skomentuj