luty 2017

Ave Di Maria!

Trzeba to powiedzieć wprost - sławna Barcelona dostała łomot.

Piłkarski superprodukt, fabryka koszulek i gadżetów, magnes dla najdroższych piłkarzy świata, wielka Barca, została rozgromiona przez PSG. Katalońska drużyna przegrała mecz 0:4. I trzeba dodać, że ta katastrofa była kompletnie zasłużona i przewidywalna od pierwszych minut spotkania.

Dawno nie widzieliśmy tak niemrawego, niewodocznego Messiego, bezradnego Neymara, przeźroczystego Suareza. A przecież mówimy tu o trójce najlepszych prawdopodobnie zawodników atakujących na świecie. Co się stało z tymi piłkarzami - to pytanie cisnące się na usta wszystkich komentatorów. Enrique podobno chciał się podczas konferencji prasowej bić z dziennikarzem, który zadawał pytania niewłaściwym tonem. Jednocześnie trener wziął na siebie całość odpowiedzialności za klęskę.

Zapewne - jeśli Barcelona nie odbije się w rewanżu (trudno to sobie wyobrazić, ale ta drużyna potrafi wygrać każdy mecz, gdy jest w formie), zapewne to Enrique pożegna się pracą w trybie natychmiastowym. Widać, że coś tam nie gra w tej szatni i to przenosi się na boisko.

Trzeba też przyznać, że to był wielki mecz PSG. Francuska prasa prześciga się w komplementach na temat paryskiego klubu. Cudowni, magiczni, Ave Di Maria. To są zasłuzone komentarze i reakcje, które odzwierciedlają formę i moc drużyny z Paryża.

Rewanż 8 marca w Barcelonie. Będziemy czekać, bo sytuacja może przynieść arcyciekawy mecz. Barcelona, upokorzona, będzie grać u siebie o wszystko. A w takch sytuacjach juz niejednokrotnie pokazywała, że potrafi wznosić się ponad wszelkie fizyczne ograniczenia.

 


Pani Johaug uprzejmie zgodziła się z karą

Pani Therese Johaug, norweska zawodniczka ze światowej ścisłej czołówki biegów narciarskich, nie zamierza odwoływać się od decyzji Norweskiej Konfederacji Sportu, poinformowały media.

Za stosowanie dopingu (rzekomo nieświadome) ukarano ją 13-miesięczną dyskwalifikacją. Zawodniczka, a właściwie jej menedżer Joern Ernst, zapowiedzieli, że nie będą odwoływać się od tej kary, bo chcą zakończyć zamieszanie.

Oczywiście potwierdza to fakt, że kara nałożona przez norweskie władze narciarskie to wyrok łagodny i dokładnie o takie rozwiązanie cały czas chodziło. Przypomnijmy, że 13-miesięczna dyskwalifikacja pozwoli Johaug wystartować w Igrzyskach Olimpijskich w Pjong Chang w 2018 roku. Ciekawe co powiedzą na to sponsorzy.

Bycie sportowcem na poziomie mistrzowskim oznacza dziś, jak widać, nie tylko wyrzeczenia fizyczne i osobiste, ale także wymaga wielkiego relatywizmu moralnego. Trzeba umieć odpowiedzieć sobie na pytanie - rywalizować z oszustami czy nie? A potem uciszyć sumienie.

 


Dyskwalifikacja Johaug - sprawiedliwość na poziomie ZERO

Niedawno norweskie media poinformowały, że biegaczka narciarska Therese Johaug została zdyskwalifikowana na 13 miesięcy za używanie środka dopingującego o nazwie clostebol.

Doskonale znana jest wszystkim ta historia, w której Johaug gra od początku rolę niewieniątka i ofiary swojego lekarza. Podobno to pan Fredrik Bendinsen kupił krem na oparzone słońcem usta w aptece, zapewnił biegaczkę o nieszkodliwości i nakazał uzywać. Trudno dać wiarę takiej linii obrony, skoro na opakowaniu leku wielkimi czerwonymi literami i znakiem wielkim jak wół stoi - DOPING.

Sama dyskwalifikacja jest środkiem oczywiście słusznym i niejako potwierdzającym winę Norweżki. Jednak zastosowana kara nie ma dla niej wielkiego znaczenia, bo 13 miesięcy dyskwalifikacji oznacza, że tak czy inaczej będzie mogła brać udział w Igrzyskach Olimpijskich w PyeongChang, które rozegrane zostaną za rok.

Jest to możliwe, ponieważ długość dyskwalifikacji naliczana jest od momentu WYKRYCIA u narciarki dopingu, a nie od chwili ogłoszenia wyroku. Johaug zresztą już trenowała podobno w Korei Południowej.

I nie oszukujmy się, właśnie o to i biegaczce, i całemu jej sztabowi chodziło. Kara bezpieczna, mało dotkliwa, widoczna w mediach i dająca otwarte okno na Igrzyska.

Na szczęście nie wszyscy są w swych sądach i osądach tak pobłażliwi. Firma Fisher, jeden z głównych sponsorów Johaug, już wycofała się z kontraktu. A dodać trzeba, że z Fisherem Norweżka związana była od 10 lat. Media lokalne sugerują, że strata Johaug może wynosić nawet kilka milionów koron. Ciekawe jak zachowają sie pozostali sponsorzy, powiązani kontraktami z biegaczką, bo klauzule antydopingowe na pewno znajdują się w każdej takiej umowie. Straty wizerunkowe są przecież ogromne.

Negatywnie o tak niskim wymiarze kary wypowiadają się również norweskie media oraz lokali przedstawiciele FIS, którzy zapowiadają, że będą piętnować i torpedować każdą możliwą apelację ze strony Johaug.

Ciekawe jak zareagują sportowcy na konieczność startów z osobą, która stosuje niedozwolone substancje. No chyba, że akurat będą to biegacze astmatycy...
 


Robert Kubica pojedzie w LMP1!

I oto wczoraj gruchnęła jak grom z jasnego nieba wiadomość, że Robert Kubica pojedzie w sezonie 2017 w ramach serii FIA World Endurance Championship!

Seria WEC to wyścigi długodystansowe, orgaznizowane na torach zbliżonych do tych, na których ścigają się kierowcy F1. W tym sezonie w kalendarzu mamy 9 wyścigów, z których najsławniejsza jest oczywiście 24-godzinna impreza w Le Mans, francuskim mieście znanym z tego powodu na całym świecie.

24 Hours of Le Mans na Circuit de la Sarthe z udziałem Kubicy będziemy oglądać w tym roku 17 i 18 czerwca.

Pozostałe imprezy to zmagania 6-cio godzinne, które odbywają się między innymi na sławnym Nürburgring, na torze Spa w Belgii oraz oczywiście na Silverstone. Poza Europą WEC ma swoje imprezy w Bahrajnie, Chinach, Japonii i Meksyku oraz w USA.

Roberta Kubicę będziemy mogli więc zobaczyć w wielu egzotycznych sceneriach w nie mniej egzotycznym samochodzie. Wyścigi WEC rozgrywane są w 4 klasach: LMP1 (kolor czerwony) oraz LMP2 (kolor niebieski) - są to klasy tzw. prototypów - oraz dwóch klasach LMGTE: Pro (kolor zielony) i Am (kolor pomarańczowy). W tej ostatniej jeździ na przykład znany aktor Patrick Dempsey, którego pamiętamy z popularnego niegdyś serialu "Grey's Anatomy".

Prototypy to samochody w dużej mierze koncepcyjne, przygotowywane tylko i celowo do zmagań długodystansowych. Do tej pory liderem klasy były na zmianę zespoły Porsche i Audi. Po wycofaniu sie tego ostatniego ze zmagań WEC, możemy spodziewać się pasjonującego pojedynku pomiędzy Toyotą i Porsche. Ale wiadomo - w sportach motorowych łaska pańska na dziurawym gaźniku jeździ, więc zdarzyć może się wszystko.

Jak na razie z list startowych wynika, że w klasie LMP1 po dwa samochody wystawią fabryczne Teamy Toyoty i Porsche. Bolid Kubicy i zespołu ByKolles będzie jedynym nie fabrycznym pojazdem w najszybszej klasie. W klasie LMP1 będzie jechać więc prawdopodobnie tylko 5 samochodów.

Oficjalna lista wraz ze zgłoszonymi kierowcami dostępna jest między innymi pod tym linkiem: http://www.fiawec.com/races/6-hours-of-fuji/official-entry-list.html

Nie ma się co oszukiwać - Team ByKolles nie jest zespołem najlepszym w seriach WEC. Ich samochody są konkurencyjne, ale zmagają się z wieloma problemami kontrukcyjnymi, trakcyjnymi, a nawet z pożarami. W sezonie 2016 ich bolid wygrał jeden wyścig - w Szanghaju, w pozostałych zaś lądował na 2-3 pozycji. Trzech wyścigów samochód nie ukończył. Finalnie w kategorii "privateer" LMP1 był na drugim miejscu. Czyli na ostatnim.

ByKolles to zespół formalnie rzecz biorąc niemiecki, jego siedziba znajduje się w Greding, a oficjalna nazwa brzmi Kodewa GmbH & Co. Właściciele teamu mają doświadczenia w ściganiu torowym poprzez udział między innymi w seriach DTM i LMS oraz dzięki współpracy z Lotusem, którego samochodu używali startując w serii WEC w latach 2013-2015 w klasie LMP2.

Być może, dzięki współpracy z Kubicą, uda mi się połączyć doświadczenia inżynierskie, konkstruktorskie i wyścigowe, co zaowocuje wystawieniem niezłego pojazdu.

Prolog sezonu 2017 zobaczymy już 1 kwietnia na legendarnej Monzy, a pierwszy "prawdziwy" wyścig to zmagania na Silverstone, które odbędą się 16 kwietnia. Mamy nadzieję, że będziemy mogli zobaczyć transmisję na otwartym kanale, bez konieczności wykupywania dodatkowych pakietów sportowych w komercyjnych telewizjach.