Czerwiec 2014

Toyota z pole position podczas tegorocznego Le Mans 24

Najlepsze konstrukcyjnie prototypy startujące w tegorocznym Le Mans 24 stworzyły zespoły fabryczne Toyoty i Porsche. Pole position zdobył były kierowca Formuły 1, Japończyk Kazuki Nakajima, jadący samochodem Toyota TS040 HYBRID.

 

Czas zwycięzcy to 3 minuty 21,789 sekund. Na drugiej pozycji startowej ustawi się Romain Dumas kierujący pojazdem Porsche 919 Hybrid. Trzecia była znowu Toyota, prowadzona przez kolejnego byłego kierowcę Formuły 1, Sebastiana Buemi.

 

Dominujące jeszcze niedawno w klasie LMP1 Audi zdołało zdobyć dopiero piąte miejsce startowe. Wczoraj jeden z zawodników tego teamu, Loic Duval, miał bardzo groźnie wyglądający wypadek. Prowadzone przez niego Audi R18 dosłownie roztrzaskało się na kawałki. Na szczęście kierowca przeżył, ale na skutek wypadku ma połamane obie nogi.

 

Rywalizacja w dwudziestoczterogodzinnym wyścigu rozpocznie się w sobotę i potrwa do niedzieli, kiedy poznamy tegorocznego triumfatora prestiżowej imprezy wyścigowej.

 

Pełna lista po sesji kwalifikacyjnej

Pos Cl       Car        Drivers                            Time
 1. LMP1 #7  Toyota     Wurz/Sarrazin/Nakajima             3m21.789s
 2. LMP1 #14 Porsche    Dumas/Jani/Lieb                    3m22.146s
 3. LMP1 #8  Toyota     Davidson/Lapierre/Buemi            3m22.523s
 4. LMP1 #20 Porsche    Bernhard/Webber/Hartley            3m22.908s
 5. LMP1 #3  Audi       Albuquerque/Bonanomi/Jarvis        3m23.271s
 6. LMP1 #2  Audi       Fassler/Lotterer/Treluyer          3m24.276s
 7. LMP1 #1  Audi       Di Grassi/Gene/Kristensen          3m25.814s
 8. LMP1 #12 Rebellion  Prost/Heidfeld/Beche               3m29.763s
 9. LMP1 #13 Rebellion  Kraihamer/Belicchi/Leimer          3m31.608s
10. LMP2 #46 Ligier     Thiriet/Badey/Gommendy             3m37.609s
11. LMP2 #38 Zytek      Dolan/Tincknell/Turvey             3m37.674s
12. LMP2 #35 Ligier     Brundle/Mardenborough/Shulzhitskiy 3m37.892s
13. LMP2 #26 Morgan     Rusinov/Pla/Canal                  3m38.000s
14. LMP2 #36 Alpine     Chatin/Panciatici/Webb             3m38.089s
15. LMP2 #48 Oreca      Berthon/Gonzalez/Chandhok          3m38.207s
16. LMP2 #47 Oreca      Howson/Bradley/Imperatori          3m38.689s
17. LMP2 #43 Morgan     Klien/Hirsch/Brandela              3m39.135s
18. LMP2 #34 Oreca      Frey/Mailleux/Lancaster            3m39.993s
19. LMP2 #42 Zytek      Kimber-Smith/McMurry/Dyson         3m40.035s
20. LMP2 #24 Oreca      Rast/Charouz/Capillaire            3m40.407s
21. LMP2 #37 Oreca      Ladygin/Minassian/Mediani          3m41.297s
22. LMP2 #27 Oreca      Zlobin/Salo/Ladygin                3m42.131s
23. LMP2 #29 Morgan     Schell/Leutwiller/Roussel          3m42.438s
24. LMP2 #33 Ligier     Cheng/Tung/Fong                    3m42.988s
25. LMP2 #50 Morgan     Ragues/Taylor/Ihara                3m43.843s
26. LMP2 #41 Zytek      Munemman/Latif/Winslow             3m44.293s
27. CDNT #0  Nissan     Ordonez/Reip/Motoyama              3m50.185s
28. GTEP #51 Ferrari    Bruni/Vilander/Fisichella          3m53.700s
29. GTEA #81 Ferrari    Wyatt/Rugolo/Bird                  3m54.665s
30. GTEP #73 Chevrolet  Magnussen/Garcia/Taylor            3m54.777s
31. GTEP #97 Aston      Turner/Mucke/Senna                 3m54.891s
32. GTEP #74 Chevrolet  Gavin/Milner/Westbrook             3m55.190s
33. GTEP #52 Ferrari    Griffin/Parente/Leo                3m55.347s
34. GTEP #92 Porsche    Holzer/Makowiecki/Lietz            3m55.516s
35. GTEA #98 Aston      Dalla Lana/Lamy/Nygaard            3m55.644s
36. GTEP #91 Porsche    Pilet/Bergmeister/Tandy            3m55.745s
37. GTEA #95 Aston      Poulsen/Heinemeier-Hansson/Thiim   3m55.944s
38. GTEA #61 Ferrari    Perez-Companc/Cioci/Venturi        3m55.977s
39. GTEA #72 Ferrari    Bertolini/Shaitar/Basov            3m56.063s
40. GTEA #88 Porsche    Ried/Bachler/Al Qubaisi            3m56.974s
41. GTEA #77 Porsche    Dempsey/Foster/Long                3m57.004s
42. GTEA #90 Ferrari    Montecalvo/Roda/Ruberti            3m57.217s
43. GTEP #99 Aston      MacDowall/O'Young/Rees             3m57.258s
44. GTEA #60 Ferrari    Mann/Case/Giammaria                3m57.274s
45. GTEA #66 Ferrari    Al Faisal/Neiman/Pumpelly          3m57.757s
46. GTEA #53 Ferrari    Mowlem/Patterson/Hamilton          3m57.958s
47. GTEP #71 Ferrari    Rigon/Calado/Beretta               3m58.086s
48. GTEA #76 Porsche    Narac/Armindo/Hallyday             3m58.398s
49. GTEA #79 Porsche    MacNeil/Curtis/Bleekemolen         3m59.012s
50. GTEA #75 Porsche    Perrodo/Collard/Palttala           3m59.394s
51. GTEA #58 Ferrari    Barthez/Pons/Ayari                 3m59.837s
52. GTEA #57 Ferrari    Krohn/Jonsson/Collins              4m01.006s
53. GTEA #70 Ferrari    Nakano/Ehret/Rich                  4m01.446s
54. GTEA #67 Porsche    Maris/Merlin/Helary                4m03.277s
55. GTEA #62 Ferrari    Mallegol/Bachelier/Blank           4m10.354s

Chorwacja skrzywdzona decyzją arbitra, która ustawiła mecz

Cały piłkarski świat jest oburzony "błędem" japońskiego arbitra, który sędziował wczorajszy mecz otwarcia XX Mistrzostw Świata w Brazylii. Gospodarz imprezy grał z Chorwacją, która okazała się równorzędnym przeciwnikiem. W pewnym momencie, przy stanie 1:1 zaczęły się dziać cuda.

 

Jak wiadomo gospodarzom dużej imprezy piłkarskiej zwykle "pomagają ściany". Widzieliśmy to już wielokrotnie, a czasami ofiarą praktyk polegających na sprokurowaniu rzutu karnego padali też Polacy. Wszyscy pamiętają przecież jak sędzia Howard Weeb zdecydował o jedenastce dla Austrii próbując przepchać tą drużynę do fazy pucharowej. Sędziowie nie pomagali chyba tylko Polakom podczas Euro 2012. Wczoraj był to ewidentny "druk" dla Brazylijczyków.

 

Sędzia wyraźnie czekał na pretekst do ustawienia meczu. Podarowanie karnego w 69 minucie było niesmaczne do tego stopnia, że nawet brazylijscy eksperci piłkarscy przyznali, że karnego nie było, a Fred "przyaktorzył" wywracając się na murawę, podczas gdy nie był nawet ciągnięty za koszulkę.

 

Pozostał niesmak, bo canarinhos, którzy aspirują do tytułu mistrzowskiego, nie byli w stanie wygrać z doskonale grającą Chorwacją bez machlojek.

                   

 

 


Niechciany World Cup 2014 w Brazylii zaczyna się już jutro

Jak wiadomo Brazylijczycy nie podchodza tak entuzjastycznie jak Polacy do idei wydawania wielkich pieniedzy na turnieje piłkarskie podczas gdy brakuje ich na podstawowe potrzeby ludności. To dlatego właśnie od wielu miesięcy trwają tam protesty, które zapewne nie ucichną w trakcie trwania rozpoczynającej się właśnie imprezy.

<--break-><--break->  

Chleba nie igrzysk - krzyczą na ulicach sfrustrowani obywatele. Na organizację mistrzostw wydan 13 mld dolarów, to więcej niż w dwóch poprzednich mundialach. Z pewnością Brazylia straci na tym "interesie" a jedynym zyskującym będzie FIFA, której zysk szacuje się obecnie na 4 mld dolarów.

 

Złośliwi twierdzą, że idealnie do sytuacji pasuje oficjalne logo Mistrzostw Świata, które wygląda rzekomo jak tak zwany "facepalm" czyli po naszemu "załamka" skutkująca palnięciem się w głowę otwartą dłonią.

Zatem po ostatnich mistrzostwach w RPA, które upłynęły pod znakiem murzyńskich piszczałek, mamy teraz mistrzostwa protestu. Oznacza to, że impreza sportowa zderzyła się z polityką i panowie z FIFA, oraz władze Brazylii gdzieś się pogubili, a ucierpieć moga na tym obie strony konfliktu.

 

Być może gdy padną pierwsze gole, zakochani w piłce nożnej Brazylijczycy, zechcą poczuć trochę atmosfery turnieju. Sukcesy ich Canarrinhos z pewnością w tym pomogą. Pierwszy mecz, Brazylia - Chorwacja, już jutro 12 czerwca o 22:00 czasu polskiego.

 

 

 

Pierwsze zwycięstwo Daniela Ricciardo w Grand Prix Formuły 1

W zeszły weekend odbyło się kolejne Grand Prix Formuły 1 w Kanadzie, na torze Circuit Gilles Villeneuve. Nieoczekiwanie nie wygrał w nim kierowca bezkonkurencyjnego w tym roku teamu Mercedes. Zwycięzcą po raz pierwszy w karierze został Australijczyk Daniel Ricciardo, który jeździ w barwach RedBull Racing.